Ogłoszenia sprzedaż samochodu

Z bólem pojechał i z bólem powracał

Data publikacji: 2010-09-05

W miniony weekend na Torze Poznań ponad osiemdziesięciu zawodników rywalizowało w Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Na starcie zabrakło niestety kierowcy z Lubicza, Pawła Bartoszewicza.

W piątek, dzień przed oficjalnymi zawodami, wszystko wskazywało na to, że fatum opuściło już naszego zawodnika. Biegi treningowe pokazały jednak co innego.

- Niestety mój pech się nie kończy - mówi rozżalony Paweł Bartoszewicz. - Wcześniej na Pucharze Metropolii pękł w mojej hondzie przegub. Przed starem w WPP wszystko miałem jednak dopasowane i dopięte na ostatni guzik. Niestety na treningu nie wytrzymał silnik.

Zapewne nikt nie spodziewał się takiej awarii.
Taki to juz jest sport, uczy nas pokory - mówi Paweł.

O szczęściu w nieszczęściu może mówić kierowca wyścigowej Kia Ceed. W czasie przejazdów TAXI auto wypadło z trasy i dość efektownie przeleciało ponad barierą, lądując na kołach poza torem. Kierowcy i pasażerowi nic się nie stało, jednak auto nie nadawało się już do dalszej jazdy.

W pierwszym dniu zawodów najpierw na starcie pojawili się zawodnicy walczący w Grand Prix Polski. Zgodnie z oczekiwaniami najlepszy okazał się Słowak Miro Konopka (Saleen S7 SFR), który wyprzedził Macieja Stańco (Ferrari F430 GT3, A. Kielecki) różnicą ponad 22 sekund. W klasie D4 3500 ccm zwyciężyła Karolina Lampel-Czapka (Renault Megane Trophy, A. Wielkopolski), zaś w D4 2000 ccm Maciej Rybarczyk (A. Wielkopolski, Skoda Octavia). W niedzielę Stańco zrewanżował się Konopce i wygrał w Grand Prix Polski. Słowaka wyprzedził jeszcze Myszkowski. W klasie D4 3500 ccm ponownie zwyciężyła Karolina Lampel-Czapka. W D4 2000 ccm zwyciężył reporter TVN Turbo - Łukasz Byśkiniewicz.

Na starcie do WPP stanęło ponad czterdziestu zawodników. Imponująca liczba kolorowych i mocnych wyścigówek gwarantowała emocjonującą walkę. Podobnie jak trzydzieści lat temu, kiedy na torze ścigało się czterdzieści wyścigowych... maluchów. Dzisiaj zabrakło nam jedynie Pawła Bartoszewicza, którego ekspolozja silnika wykluczyła z dalszej rywalizacji.

W niedzielę nic nie zapowiadało ogromnych emocji w rywalizacji Kia cee'd Lotos Cup. Pierwszy wyścig przebiegł spokojnie i zgodnie z oczekiwaniami wygrał go prowadzący w klasyfikacji generalnej Kamil Raczkowski (A.Rzemieślnik). W drugim wyścigu zwyciężył Jakub Chmiel. Tuż po starcie sędziowie orzekli karę Drive Thru dla Marcina Bartoszuka za falstart. Zawodnik nie dostosował się jednak do kary, przez co  został ukarany czarną flagą. Ostatecznie kierowca został wykluczony z wyścigu i ukarany przez sędziów karą 500 zł. Do nieprzyjemnego incydentu doszło również w parku zamkniętym, gdzie dwóch kierowców próbowało "wyjaśnić" sobie sytuację z toru. Na prostej startowej kierowcy ostro walczyli o pozycję, w efekcie jeden z samochód postawiło bokiem i uderzył w barierkę.

Ostatnia runda Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski zostanie rozegrana w dniach 24-26 września na Autodromie w czeskim Brnie.

Autor: Filip Markowski

Komentarz do artykułu
Brak komentarzy.
Wynajem modeli zdalnie sterowanych, symulatorów F1
Modele RC sklep
SZUKAJ W SERWISIE!
Chcesz wiedzieć więcej, co słychać w motoryzacji?
Copyright © Fabryka Dobrych Pomysłów, 2009 - 2012r. O nas | Polityka prywatności | Reklama | Katalog firm | Partnerzy Nasze strony: Modelmania.pl | JazdaMiejska