Ogłoszenia sprzedaż samochodu
JazdaMiejska.pl | moto magazyn
Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców

Szybcy pod Zieloną Górą

Data publikacji: 2015-09-03

To był naprawdę udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców. Ze swoich startów szczególnie zadowoleni mogą być Michał Kasiborski i Ariel Piotrowski. Obaj stanęli na podium.

Lokalizacja zawodów: Zielona Góra, lubuskie

Dwie kolejne rundy Pucharu ROK i dwa kolejne miejsca na podium Michała Kasiborskiego. Podopieczny Artura Chmielewskiego jest już tylko o krok od zwycięstwa w całym tegorocznym cyklu.

Ostatnie dni były naprawdę udane dla młodego zawodnika ACR/MK-Speed Racing Teamu. Zwycięzca ubiegłorocznego Światowego Finału ROK dopiero co sięgnął po dwa kolejne tytuły międzynarodowego mistrza Polski wśród juniorów (indywidualnie i zespołowo), a już zdołał pokusić się o następny sukces. Inowrocławianin startujący w barwach Automobilklubu Kujawsko-Pomorskiego w miniony weekend dwukrotnie stanął na podium w Starym Kisielinie, dzięki czemu istotnie zbliżył się do obrony mistrzostwa ROK Cup Poland w kategorii Junior ROK. Przed ostatnimi tegorocznymi zawodami tego najstarszego i najliczniej obsadzonego polskiego cyklu przewaga Kasiborskiego nad najgroźniejszymi rywalami wydaje się być bardzo duża, wręcz bezpieczna, jednakże członkowie zespołu na razie jeszcze studzą entuzjazm.

- W Starym Kisielinie po prostu wykonaliśmy wcześniej nakreślony plan - mówi Artur Chmielewski, szef teamu. - Zależało nam na tym, ażeby utrzymać przewagę punktową nad najgroźniejszymi rywalami i ten cel został zrealizowany. Przed ostatnimi zawodami cyklu stawia nas to w naprawdę komfortowej sytuacji, jednak wiemy, że tą kropkę nad "i" po prostu trzeba postawić i nikt za nas tego nie zrobi, żadnej taryfy ulgowej nie będzie. Walka bynajmniej jeszcze się nie skończyła, więc za te kilkanaście dni w Poznaniu będziemy w pełni przygotowani do rywalizacji. Do ostatnich wyników spod Zielonej Góry podchodzimy ze spokojem i umiarkowanym optymizmem. Liczymy, że czas na fetowanie przyjdzie, jednak to z pewnością jeszcze nie ten moment. Konkurenci na pewno będą walczyli do końca.

Członkowie zespołu w ostatnich wynikach Michała Kasiborskiego dostrzegają jeszcze jeden spory pozytyw, pomimo, że tym razem nie udało mu się stanąć na najwyższym stopniu podium.

- Drugie i trzecie miejsce niewątpliwie traktujemy jako sukces - podkreśla Artur Chmielewski. - To przecież miejsca na podium, a przecież nikt nie ma patentu na wygrywanie. Co więcej, te wyniki pokazują, że Michał cały czas utrzymuje stabilną wysoką formę. Towarzyszy mu ona od samego początku sezonu i nie ma żadnych symptomów wskazujących na to, że nagle mogłaby ona gdzieś zniknąć. To dla nas niezwykle ważne w kontekście zawodów za granicą, do których przymierzamy się po zakończeniu krajowego sezonu startów.

W tej samej kategorii co Kasiborski bardzo udanie zaprezentował się też Bartosz Paziewski. Reprezentant Automobilklubu Kujawsko-Pomorskiego jedenastą rundę Pucharu ROK zakończył na wysokim, piątym miejscu. Dzień później uplasował się o jedno oczko wyżej, tuż za trzecim w tym zestawieniu Kasiborskim. Kapitalnie pojechał zwłaszcza w pierwszym z wyścigów finałowych. Zajął w nim drugą pozycję. Paziewski wysoką, równą formę utrzymuje od początku sezonu. Dzięki temu w klasyfikacji generalnej sezonu 2015 jest piąty w gronie aż 24 ujętych zawodników.

Co warte podkreślenia, Kasiborski wspólnie z Paziewskim zwyciężyli w klasyfikacji zespołowej jedenastej rundy Pucharu ROK. Dzień później zawodników Automobilklubu Kujawsko-Pomorskiego pokonali jedynie zawodnicy AK Wielkopolski.

Zawody w Starym Kisielinie były bardzo udane również dla Ariela Piotrowskiego. Powracający do ścigania po ciężkim urazie włocławianin stanął na podium w Starym Kisielinie.

Pęknięcie dwóch żeber spowodowało, że były rajdowy wicemistrz Polski w klasie R2B musiał na pewien czas zrezygnować z rywalizacji na torach. Ból był tak silny, że Piotrowski podczas lipcowych zawodów w Poznaniu nie był w stanie jeździć wózkiem kartingowym i ze zmagań wycofał się już podczas treningów. Włocławianin powrócił do walki po sześciotygodniowej rekonwalescencji.

- Prawdę mówiąc trochę obawiałem się tego startu - mówi Ariel Piotrowski. - W głowie cały czas pozostawała myśl, czy te sześć tygodni faktycznie wystarczyło na doleczenie urazów. Bardzo zależało mi na jak najszybszym powrocie na tor, tym bardziej, że tegoroczny sezon krajowych startów dobiega końca. Zaufałem lekarzowi, jednak wiadomo, że stuprocentowej gwarancji w takich sytuacjach po prostu nie ma.

Podczas zawodów w Starym Kisielinie kontuzja na szczęście w ogóle nie dała znać o sobie i kartingowiec z Kujaw mógł skupić się wyłącznie na walce z rywalami. Od samego początku Ariel Piotrowski prezentował się na torze doprawdy znakomicie. Sesję treningową nazywaną regulacją gaźników zakończył na wysokim, trzecim miejscu. Jeszcze lepiej było w trakcie sesji kwalifikacyjnej, czyli na oficjalnym treningu. Włocławianin uzyskał drugi rezultat.

Pierwszą część finałowej rywalizacji Ariel Piotrowski zakończył na czwartym miejscu. W drugim wyścigu minął linię mety jako trzeci. Suma punktów dała mu miejsce na najniższym stopniu podium całej, jedenastej rundy cyklu. Włocławianin tym samym powtórzył swoje największe dotychczasowe osiągnięcie w kartingu. Na początku czerwca jedną z rund również zakończył na trzeciej pozycji. Co ciekawe, było to na tym samym obiekcie - w Starym Kisielinie.

- Ten tor naprawdę mi leży - stwierdza z uśmiechem Ariel Piotrowski. - Nie znaczy to jednak, że tylko w tym miejscu jestem w stanie powalczyć o czołowe miejsca. Kluczowe jest, żeby do rywalizacji przystępować w pełni zdrowym, bez dodatkowego balastu w postaci dokuczających kontuzji. Mam nadzieję, że co złego to już za mną i teraz będę mógł ze spokojem koncentrować się na walce o jak najwyższe lokaty. Z ostatniego startu pod Zieloną Górą jestem bardzo zadowolony, bo chyba trudno, żeby w tej sytuacji mogło być inaczej, skoro wraca się na tor po ciężkiej kontuzji i od razu z powodzeniem walczy się z krajową czołówką. Szczerze mówiąc, aż sam jestem trochę zaskoczony tak dobrym wynikiem.

Na drugi dzień, podczas dwunastej rundy cyklu, Ariel Piotrowski ponownie jak równy z równym walczył z najszybszymi zawodnikami kategorii ROK GP. O poszczególnych miejscach nierzadko decydowały ułamki sekund. Włocławianin zmagania w tej odsłonie Pucharu ROK ostatecznie zakończył na piątej pozycji.

W kategorii Baby ROK rywalizował z kolei Julian Śmiechowski (AK Kujawsko-Pomorski). Jedenastą rundę dosyć pechowo zakończył na odległym, piętnastym miejscu. Na drugi dzień było już zdecydowanie lepiej. Śmiechowski uplasował się na bardzo dobrej, piątej pozycji.

Dwie ostatnie rundy ROK Cup Poland odbędą się w dniach 12-13. września na kartingowej pętli Toru "Poznań".

Autor: Tomasz Niejadlik

Galeria fot. Nadesłane Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 1Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 2Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 3Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 4Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 5Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 6Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 7Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 8Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 9Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 10Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 11Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 12Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 13Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 14Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 15Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 16Udany weekend dla kujawsko-pomorskich kartingowców - 17

Komentarz do artykułu
Brak komentarzy.
Wynajem modeli zdalnie sterowanych, symulatorów F1
Modele RC sklep
SZUKAJ W SERWISIE!
Chcesz wiedzieć więcej, co słychać w motoryzacji?
Copyright © Fabryka Dobrych Pomysłów, 2009 - 2012r. O nas | Polityka prywatności | Reklama | Katalog firm | Partnerzy Nasze strony: Modelmania.pl | JazdaMiejska