Ogłoszenia sprzedaż samochodu
Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji.

Ten, który pokochał błoto i piaski

Data publikacji: 2009-09-08

Zrodziła się w latach 90. i trwa do dziś. Miłość do samochodów terenowych oraz wypraw ekstremalnych, które dla większości są nie do przejścia. On daje radę...

Ma 32 lata i wiele pomysłów w głowie. Założył firmę "Sambor 4x4 Drive", aby je realizować. Wyznaczył sobie cel - zbudować własny samochód 4x4 do przepraw ekstremalnych, a potem produkować takie maszynki dla innych.

O pasji, wyprawach i przeprawach opowiada
Sambor Domolewski, właściciel firmy "Sambor 4x4 Drive", człowiek z Torunia, który ciągle kocha błoto i piaski.

- Nie było impulsu, nic mnie w to nie wciągnęło - tak wspomina swoje początki. - Gdzieś to we mnie rosło, ewoluowało i trwa do dziś.

W pewnym momencie kupił swój pierwszy samochód terenowy. Wkrótce przyszedł czas debiutanckich zawodów, sportowej rywalizacji, spotkań z tymi, którzy pokochali off-road tak samo jak on. Nauczył się "przetrwać" i dojeżdżać do mety. I choć były to jedynie rajdy amatorskie, to wrażenia z nich do dziś pozostają w nim bardzo żywe.

- Na początku jeździło się tym, co było dostępne. Gaz69, UAZ czy auta po armii radzieckiej - wspomina właściciel firmy. - Ale wtedy było ważne to, aby się uczyć i poznać ten sport. Teraz to procentuje.

W naszym regionie brakuje jednak tego typu imprez. Dopiero od trzech lat miłośnicy off-roadu organizują atrakcyjne zawody na brodnickich bezdrożach i w okolicznych lasach.

- Zasługują na "szacun" - wyznaje "Sambor".

W off-roadowej karierze przeszedł niemal wszystkie szczeble. Teraz jego marzeniem jest budowa własnego samochodu przeprawowego.

- Przyszedł kiedyś taki czas, aby połączyć marzenia z biznesem. Zaplecze miałem solidne. Już od dawna projektowałem, a także wykonywałem bagażniki i zabudowy do samochodów moich znajomych, przygotowywałem je do ekstremalnych rajdów 4x4, oraz poprostu je serwisowałem - mówi "Sambor". - Uczyłem się montować wyciągarki, modyfikować zawieszenie, usztywniać nadwozie poprzez montaż rajdowych klatek bezpieczeństwa. Teraz w firmie możemy zrobić prawie wszystko, co klient sobie tylko wymarzy.

Obecnie ma klientów z całej Polski, którzy wiedzą, kto umie dobrze i skutecznie usprawnić każdy samochód terenowy. Dlatego przyjazd do Torunia, nawet z Dolnego Śląska, nie stanowi dla nich przeszkód.

- Szkoda, że obecnie na rynku samochodowym nie ma już prawdziwych aut terenowych - żali się "Sambor". - Większość samochodów 4x4 to komfortowe limuzyny, które gdzieś zatraciły ducha aut z off-roadowych przepraw.

Jak więc specjalista definuje samochód terenowy?
Jak podaje właściciel Sambor 4x4 Drive, autem terenowym możemy nazwać pojazd, który oferuje napęd 4x4, reduktor, skrzynię rozdzielczą oraz porządne zawieszenie. O ile tą definicję w większości spełniają samochody typu Mitsubishi Pajero, Toyota Land Cruiser czy Nissan Patrol, o tyle dla prawdziwych off-roadowców dyskwalifikuje je właśnie komfortowe zawieszenie, zbyt słaba konstrukcja i skomplikowana elektronika.

- Każdy kto chciałby rozpocząć przygodę z jazdą po bezdrożach, powinien taką "salonową" terenówkę zmodyfkować. Na początek radzę zmienić opony na terenowe klasy AT (koszt około 2.500 - 4.000zł) oraz usztywnić i wzmocnić zawieszenie (koszt od 5.000zł). Wtedy możemy już spróbować swoich sił na błotnistych, czy żwirowych nawierzchniach i pagórkach.

Ma powód do dumy
- Udało mi się w życiu połączyć pasję z biznesem. Wiele osób zna mnie i ceni moje kwalifikacje. Wielokrotnie brałem udział w szkoleniach i prezentacjach samochodów terenowych. Wspomnę tutaj o szkoleniu pracowników toruńskiej Geofizyki przed wyprawą do Azji (na Nissanach i Toyotach), które prowadziłem wspólnie z moim serdecznym kolegą "Kudłatym", prezentacje nowych samochodów Nissan X-Trail, Nissan Np300 na Węgrzech czy Mitsubishi Outlander na Wzgórzach Dylewskich u pani dr Ireny Eris. - wymienia Sambor. - Poza tym dwukrotnie organizowałem Rajd Land Cruisera dla toruńskiego dilera Toyoty, firmy Bednarscy, oraz jako instruktor brałem udział w prezentacji ciężarówek Mercedesa budowlanego z napędem 6x6, czy 8x8.

Na czym koncentruje się obecnie?
- Właśnie kończymy prace nad samochodem firmowym. Będzie to bardziej show car niż samochód przeprawowy. Wybraliśmy kultowego Nissana Terrano I z 1989 roku z silnikiem benzynowym 2.4l. Oczywiście zostanie oklejony w barwy naszej firmy - dodaje z uśmiechem "Sambor" i snuje dalsze plany na przyszłość. - Chciałbym kiedyś stać się właścicielem Toyoty Land Cruiser 100 z motorem 4.2 TD. Dodatkowo moim i firmy celem jest zbudowanie według własnego projektu samochodu przeprawowego, stworzenie firmowego zespołu rajdowego i start w profesjonalnych zawodach, oczywiście w barwach Sambor 4x4 Drive.

A już za rok, 28. sierpnia będziemy mogli zobaczyć Sambora w ... kościele, gdzie swojej ukochanej powie sakramentalne "tak". I choć przyszła Pani Domolewska mniej interesuje się sportem off-road, to wspólne kąpiele po błotnistych przeprawach męża są już zapewnione.

Autor: Michał Jasiński

Galeria fot. Michał Jasiński Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 1Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 2Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 3Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 4Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 5Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 6Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 7Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 8Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 9Sambor Domolewski o off-roadzie i terenowej pasji. - 10

Komentarz do artykułu
Brak komentarzy.
Copyright © Fabryka Dobrych Pomysłów, 2009 - 2012r. O nas | Polityka prywatności | Reklama | Katalog firm | Partnerzy Nasze strony: Modelmania.pl | JazdaMiejska