Rajdowe Snow Attack
Spragnieni jazdy po białym puchu kierowcy elektrycznych rajdówek spotkali się na zaśnieżonym torze MotoPark, by przepuścić przez silniki nieco prądu. Rajdowe Snow Attack nie wybacza jednak błędów.
Lód i śnieg - iście skandynawskie warunki panowały w minioną sobotę na torze MotoPark. Delikatnie odśnieżone trasy, przełamane szykanami i ciasnymi nawrotami stały się areną zmagań kierowców elektrycznych rajdówek. Widowiskowe slajdy, efektowne nawroty i tryskający spod kół śnieg rozgrzewał nawet najbardziej zmarzniętych uczestników Snow Attack. Z trudami rajdu poradził sobie nawet jedyny w stawce, przednionapędowy Abarth. Kłopoty na trasie nie omijały za to kierowców w mocniejszych "wurcach" - lodowe kule skutenicze zaklejały układ kierowniczy. Kto jednak odpowiednio przygotował sprzęt do zimowych warunków, cieszył się z pięknej jazdy przez kilka godzin.
Uwaga! Redakcja nie odpowiada za treści i tematy publikowane w dziale "Komentarze".
Redakcja ma prawo usunąć komentarz jeśli uzna go za niezgodny z prawem, obraźliwy lub szkodliwy.
Komentarz przez Ciebie dodany zostanie opublikowany niezwłocznie po zaakceptowaniu przez Redaktora.


Rajdowe Snow Attack