Ogłoszenia sprzedaż samochodu
JazdaMiejska.pl | moto magazyn
Debiut z wysokiego C

Debiut z wysokiego C

Data publikacji: 2016-09-26

Piotr Żelisławski, choć na rallycrossowym torze pojawił się po raz pierwszy, od razu sięgnął po złoty medal w klasie SuperCars. Miejscowi matadorzy nie mieli nic do powiedzenia.

Po wakacyjnej przerwie do rywalizacji powrócili kierowcy rallycrossowych maszyn w skali 1:10. Czwartą rundę toruńskiego czempionatu rozegrano w minioną niedzielę, 25. września, na torze dla samochodowych modeli zdalnie sterowanych przy Bielańskiej 66. Pod nieobecność Jarka Żurka z Poznania, w najmocniejszej klasie SuperCars stawiło się siedmiu kierowców, w tym dwóch "zagranicznych" debiutantów - Bartek Janowski z Łodzi (Subaru Impreza) i Piotr Żelisławski ze Skierniewic (Ford Fiesta). Sporo w całej stawce namieszał zwłaszcza ten drugi. Choć dla popularnego "Żelika" start w rallycrossie był dopiero drugą tego typu imprezą, bo bardzo długiej przerwie, to na technicznym torze czuł się jak ryba w wodzie. Szutrowe nawroty i ciasne łuki nie były dla niego przeszkodą, a idealnie zestrojony model prowadził się jak po sznurku. Wystarczyło tylko opanować nerwy i zmniejszyć ciśnienie we krwi na widok stojących obok siebie trzech rywali, głodnych zwycięstwa, aby móc odebrać złoty medal.

Z kłopotami podróżował kolega Piotra, Bartek Janowski. Zakładana przed zawodami taktyka niestety nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Kierowca z Łodzi startował w dwóch klasach: SuperCars i Super1600, i co ciekawe - lepsze czasy notował w tej "słabszej" grupie. Niestety, awaria auta w pierwszym biegu SuperCarsów nie pozwoliła zawodników z Łodzi ukończyć kwalifikacji. Później było już lepiej choć nieco zachowawczy styl jazdy nie zapewnił Bartkowi wysokiej pozycji w "generalce". W ścisłym finale pokazał jednak styl i opanowanie i jako drugi przekroczył linię mety. W ostatecznym rozrachunku, po podsumowaniu punktów z biegów kwalifikacyjnych, sympatyczny kierowca Subaru musiał zadowolić się czwartym miejscem w tabeli SuperCarsów. Dużo większy niedosyt pozostał po rywalizacji w klasie Super1600. Po sześciu biegach kwalifikacyjnych Bartek Janowski z pierwszego pola startował w wielkim finale. Niestet, pech odezwał się po raz drugi - awaria układu kierowniczego wyeliminowała łódzkiego kierowcę z dalszej walki o złoty medal.

Niezwykle widowiskowo podróżował po rallycrossowym torze Piotr Wróblewski (Peugeot 207). Wysokie loty, wielokrotne piruety i dalekie skoki dostarczyły kibicom i rywalom sporych emocji. Każdy z zapartym tchem patrzył, czy po wylądowaniu francuska rajdówka pojedzie dalej, czy jednak nie wytrzyma tak ekstremalnych popisów. Szczęście sprzyjało, ale... w końcu coś musiało "puścić". Zawieszenie przedniego koła powiedziało "stop", lecz kierowca walczył do końca i raz bieg ukończył, a raz musiał się poddać. Agresywny styl jazdy nierzadko pozwalał Piotrowi dogonić rywali i odrobić straty. Przed finałami zajmował wysokie drugie miejsce, ostatecznie zgaraniając tyle samo punktów co Michał Jasiński (Subaru Poland RC Team) i Bartek Janowski. Miejsce na podium tuż za "Żelikiem" przypadło jednak kierowcy SPRTC, bowiem to kierowca japońskiej maszyny nie korzystał ani razu z systemu SuperRally.

W klasie Super1600 nie było niespodzianek. Rywalizację pewnie wygrał Adam Kotarak (Mitsubishi Lancer Evo X) efektownie zasypując obiektyw fotografa dziennika "Nowości" na szutrowych patelniach. Srebrny medel przypadł Łukaszowi Bilinkiewiczowi, który pod koniec zawodów musiał użyczać swojego modelu również menadżerowi zespołu - Karolowi. Podium uzupełnił coraz pewniej jeżdżący Dawid Krause (VW Golf). Wśród najłodszych kierowców (Folkrace) dominował Dawid Bilinkiewicz, ale trzeba przyznać, że nie miał on sobie równych. Startował bowiem sam, choć organizatorzy zapewnili młodemu kierowcy bezpośrednią rywalizację ze starszymi kolegami. Reprezentant Skoczek Teamu dzielnie sobie radził w "dorosłej" stawce nie ustępując im walecznością i stylem. Kilkukrotnie nawet kierowcy Hondy Civic udało się minąć linię mety przed swoimi starszymi kolegami.

Kolejna, piąta i ostatnia w tym sezonie runda Rallycrossowych Mistrzostw Torunia modeli RC zostanie rozegrana 9. października.

Autor: Michał Jasiński

Galeria fot. Nadesłane Debiut z wysokiego C - 1Debiut z wysokiego C - 2Debiut z wysokiego C - 3Debiut z wysokiego C - 4Debiut z wysokiego C - 5Debiut z wysokiego C - 6Debiut z wysokiego C - 7Debiut z wysokiego C - 8Debiut z wysokiego C - 9Debiut z wysokiego C - 10Debiut z wysokiego C - 11Debiut z wysokiego C - 12Debiut z wysokiego C - 13Debiut z wysokiego C - 14Debiut z wysokiego C - 15Debiut z wysokiego C - 16Debiut z wysokiego C - 17Debiut z wysokiego C - 18Debiut z wysokiego C - 19Debiut z wysokiego C - 20Debiut z wysokiego C - 21Debiut z wysokiego C - 22Debiut z wysokiego C - 23Debiut z wysokiego C - 24Debiut z wysokiego C - 25Debiut z wysokiego C - 26Debiut z wysokiego C - 27Debiut z wysokiego C - 28Debiut z wysokiego C - 29Debiut z wysokiego C - 30Debiut z wysokiego C - 31Debiut z wysokiego C - 32Debiut z wysokiego C - 33Debiut z wysokiego C - 34Debiut z wysokiego C - 35Debiut z wysokiego C - 36

Google
Komentarz do artykułu
Brak komentarzy.
Wynajem modeli zdalnie sterowanych, symulatorów F1
Modele RC sklep
SZUKAJ W SERWISIE!
Fotograf śluby wesela chrzciny Toruń
Chcesz wiedzieć więcej, co słychać w motoryzacji?
Copyright © Fabryka Dobrych Pomysłów, 2009 - 2012r. O nas | Polityka prywatności | Reklama | Katalog firm | Partnerzy Nasze strony: Modelmania.pl | JazdaMiejska