Ogłoszenia sprzedaż samochodu

Jestem z miasta

Zobacz zdjęcia: Honda City | Data publikacji: 2010-05-28

Ma ponad cztery metry długości i bagażnik większy niż niejedna rządowa limuzyna. Pod maską pracuje sto koni mechanicznych, a oni mówią, że to auto do miasta. Chyba tylko dlatego, że nazywa się City.

Samochód miejski z reguły kojarzy nam się z niewielkimi rozmiarami, małym silniczkiem, skromnym bagażnikiem i ubogim wyposażeniem. Ma przecież służyć tylko do niedzielnego wypadu po zakupy czy na codzienne trasy praca-dom. No tak, ale wtedy musielibyśmy mieć drugie, bardziej rodzinne auto. A chyba nie każdego z nas stać, żeby w garażu trzymać kilka aut odpowiednich do danej sytuacji i potrzeby. Honda City, z nazwy miejska, w praktyce okazuje się jednak autem niezwykle uniwersalnym. I co najważniejsze - wygląda jak elegancka limuzyna.

To widać...
Nowa Honda City to na szczęście nowy samochód. Inny od swojej poprzedniczki. Kształt nadwozia w końcu może się podobać, bo chyba nikt nie chce pamiętać tamtych linii, niezrozumiałych nawet dla projektantów. Teraz japońska limuzyna kusi elegancją i klasycznym kształtem. Choć widać w niej sportowego pazura, to patrząc z boku na smukłe linie dachu i drzwi łagodnie schodzące w stronę bagażnika, na myśl przychodzą nam prestiżowe wersje Lexusa czy Mercedesa. Honda City to jednak nie rywal dla linii GS czy S-Klasy, ale osobom, którym podobają się klasyczne linie limuzyn, ta propozycja może się przypaść do gustu.

Wnętrze nowej Hondy City to jej kolejne mocne strony. Jest przyjemnie i ciekawie. Nie dominują szare plastiki, choć tu i ówdzie się na nie natkniemy. Konsola środkowa z wbudowanym systemem audio i pokrętłami do sterowania nawiewem wykończona została srebrnym panelem. Jasne barwy znajdziemy również na gałce dźwigni zmiany biegów czy trójramiennej sportowej kierownicy. Dodajmy tutaj, że kolumna kierownicy regulowana jest w dwóch płaszczyznach, co jest rzadkością w tej klasie samochodów. Dodatkową regulację wysokości posiada również fotel kierowcy. To dobrze, bo zajęcie wygodnej pozycji w Hondzie City przychodziło nam z trudem. Po pierwsze - jesteśmy za wysocy (190cm), po drugie wnętrze jest dość niskie, i jedynie wyprofilowania na głowę w podsufitówce pozwalają dość wysokim pasażerom zająć w miarę wygodną pozycję. Wejście do auta utrudnia również nisko poprowadzona linia dachu. Niestety, tutaj trzeba się nagimnastykować i być elastycznym. Na plus zaliczymy jednak szeroko otwierające się drzwi przednie i tylne, uchylane niemal pod kątem 90 stopni. 

Miejsca nie brakuje za to na nogi. Ustawiając fotel kierowcy pod swój wzrost, z tyłu nie mieliśmy żadnych problemów, aby kolanami nie dotykać oparcia przedniego fotela. Dodatkowo na środku kanapy zamontowano praktyczny podłokietnik. Szkoda, że z przodu już go nie znaleźliśmy. Fotele zapewniają bardzo dobre podparcie boczne, są wyprofilowane jak rajdowe "kubły" i dość twarde, aby szybko nie zmęczyć naszego ciała przy dalszych podróżach.

słychać ...
Pod maską testowanej Hondy City pracował nowoczesny silnik benzynowy o pojemności 1.4 litra i mocy 100 koni mechanicznych. Jak na "miejskie" auto to naprawdę dużo. Choć rozpędzenie Hondy do pierwszej setki nie trwa zbyt krótko (prawie 12 sekund), to frajda z jazdy "na obrotach" gwarantowana. Nic dziwnego - silnik z napędem łańcuchowym, zmienne fazy rozrządu dumnie nazywane i-VTEC, i tradycja, która zobowiązuje, to pewność, że kierowca ze sportowym zacięciem nie będzie się nudził. Dla oszczędnych przewidziano niższe prędkości obrotowe motoru. Przy spokojnej jeździe po Toruniu komputer wskazywał spalanie na poziomie 6,8 litra na 100km. Na trasie Toruń-Ciechocinek, przepisowa jazda pozwalała zejść do poziomu 4,3 litra! Jeśli ktoś jednak wie, że silniki Hondy żyją dopiero powyżej 4.000 obr./min musi się liczyć ze spalaniem w okolicach 8,5 litra. Ale wtedy mały mieszczuch przeobraża się w sportowego ścigacza... Jazda po mieście przy wykorzystaniu tylko drugiego i trzeciego biegu daje niezłą porcję adrenaliny, a odgłosy silnika pozwalają poczuć się jak na torze wyścigowym. Szkoda jedynie, że skrzynia biegów nie pracuje lżej, ale w sumie i tak jej rzadko wtedy używamy. Ktoś pomyśli, że zwariowaliśmy, 100 koni, limuzyna a my się tutaj podniecamy sportowymi osiągami. Spokojnie, do Subaru Imprezy STI jeszcze jej sporo brakuje, ale i tak na chwilę pozwala się zapomnieć...

Honda Toruń

i czuć.
Nowa Honda City pokazuje się z bardzo dobrej strony. Jest przestronna, wygodna i elegancka. Sportowe akcenty Hondy daje się zauważyć również podczas prowadzenia. Nasz redakcyjny test przebiegał w dość kapryśnych warunkach pogodowych. Podczas deszczu na śliskiej nawierzchni próbowaliśmy "zdenerwować" małą Hondę dość gwałtownymi ruchami kierownicy. Nawet przy prędkości 70km/h i mokrej kostce brukowej Honda dzielnie radziła sobie w slalomie. Przód auta ani razu nie wyjechał nam w pole, zaś tylna oś posłusznie nadążała za resztą samochodu. Układ kierowniczy pozwala pewnie kontrolować zachowania auta i nawet przy szybkich obrotach kierownicą nie dostawał zadyszki. Na co dzień Honda City spokojnie poradzi sobie z wymagającą polską nawierzchnią. Jazda po nierównym asfalcie czy szutrowej drodze nie stanowi dla niej większego problemu. Do wnętrze rzadko przedostają się głuche odgłosy pracy zawieszenia, a i na częsty kontakt głowy z sufitem też nie będziemy narażeni.

W salonie
Honda City z pewnością nie należy do aut tanich. Często porównywana przez klientów ze Skodą Fabią nie wygra z czeskim "mieszczuchem" w kategorii cena. Testowany przez nas model w wersji Comfort to wydatek rzędu 55.000 zł. Warto od razu dołożyć po 900zł na czujniki parkowania z przodu i z tyłu. Ustalenie od środka, gdzie się auto zaczyna, a gdzie kończy, to jak wygrać szóstkę w toto lotka. Wszystkim życzę powodzenia. Dla wymagających Honda City ma jednak sporo do zaoferowania. Jak to odkryjemy, nie będziemy się dziwić na co wydajemy tą kwotę.

Największą zaletą nowej Hondy City są jej wymiary. Choć plasowana w klasie aut małych lub miejskich, długością przerasta nawet kompaktowego Civica. Pamiętajmy przy tym, że płyta podłogowa pochodzi z modelu Jazz, czyli auta segmentu B. Spora długość samochodu to również więcej miejsca w środku (o czym wcześniej pisaliśmy) i rekordowa przestrzeń w bagażniku (ponad 500 litrów). Nie będziemy narzekać również na braki wyposażenia. Elektrycznie sterowane wszystkie szyby, lusterka z funkcja podgrzewania, system audio z CD i MP3, klimatyzacja i cztery poduszki powietrzne, to sporo jak na potrzeby miejskiego auta. Honda City stara się jednak być autem uniwersalnym. Trójbryłowa linia nadwozia pozwala jej zaoferować więcej korzyści niż nie jeden kompakt na rynku. A przynajmniej cenowo pozostaje na poziomie samochodu segmentu B. 

Autor: Michał Jasiński

Zdjęcia fot. Michał Jasiński Dynamiczna sylwetka nowego SEATa LeonaZ tyłu wąskie lampy dodają sportowego charakteruSEAT Leon z boku wygląda dość tradycyjnie...za to z przodu zauważyć można delikatnego pazuraStylistyka Leona wydaje się być nowoczesna i sprawia wrażenie, że nawet za kilka lat się nie zestarzejePełne światła LED robią wrażenieTylne lampy przywodzą na myśl przymrużone oczy japońskiego samurajaAż się prosi o minimalnie większe kołaLeon bardzo przypomina swoją młodszą siostrę ? Ibizę16 calowe felgi trochę giną, kiedy nałożone na nie są opony o takim rozmiarze. Ale za to zyskujemy komfortLusterka o dość futurystycznym kształcie, niestety są troszkę za małeSEAT Leon został wyposażony w technologię Full LEDZegary czytelne i ładne! Czuć w nich nawiązania do sportu! Jedynie wskaźnik poziomu paliwa mógłby być troszkę bardziej przejrzysty.Dotykowy ekran niestety jest dość dużą wadą nowego Leona. Jest on słabo intuicyjnyDeska rozdzielcza zwrócona w stronę kierowcy. Ergonomia na plus

Komentarz do artykułu

MS napisał(a) dnia: 2010-07-04

Mam to auto dopiero od 5 miesięcy, przejechałem 6 tys km i ciągle jestem pod jego wrażeniem. Stale szukam pretekstu by gdzieś nim pojechać. Frajda z jazdy, wygląd i komfort podróży jest niesamowity.

Hondziarz napisał(a) dnia: 2010-06-01

Moim zdaniem to najlepsze miejsckie auto.
Brat ma Fabie i to jest dramat. Ja kupiłem City w lutym 2009 roku. Mam przejechane już 35 tys km i dosłownie nic się nie dzieje. Poza tym serwis bardzo sprawny.
Pozdrawiam ekipę z Hondy.

Wynajem modeli zdalnie sterowanych, symulatorów F1
Modele RC sklep
SZUKAJ W SERWISIE!
Promocje w salonach samochodowych Brak aktualnie promocji na wybrany model
Fotograf śluby wesela chrzciny Toruń
Chcesz wiedzieć więcej, co słychać w motoryzacji?
Copyright © Fabryka Dobrych Pomysłów, 2009 - 2012r. O nas | Polityka prywatności | Reklama | Katalog firm | Partnerzy Nasze strony: Modelmania.pl | JazdaMiejska