Ogłoszenia sprzedaż samochodu

Gollob chłopaka z Lipna nie dogonił

Data publikacji: 2010-08-11

Ryk sportowych maszyn, tłumy widzów i kilkudziesięciu facetów co chwila latających nad ich głowami. Na motocrossowej uczcie tym razem zagościliśmy niedaleko Włocławka.

Niewielkie, piętnastotysięczne Lipno i otaczająca je Ziemia Dobrzyńska mają niemało powodów do dumy. Z tego rejonu pochodzi kilkoro znanych w całym świecie naszych rodaków. Mamy tu na myśli choćby wielką gwiazdę kina niemego, będącą jednocześnie hollywoodzkim symbolem seksu lat 20. minionego wieku, Polę Negri. W tych okolicach urodzili się też m.in. Lech Wałęsa i Leszek Balcerowicz. Polskim fanom motosportu od około czterdziestu lat Lipno kojarzy się jednak najczęściej z czymś innym - terenowym szaleństwem na jednośladach. Lipnowski Klub Sportowy "Jastrząb" od dawna jest niewątpliwie kolejną chlubą tego miasta.

Gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja, zespół redakcyjny JazdyMiejskiej z nieukrywaną przyjemnością odwiedził tą jedną z kolebek polskiego motocrossu. Na torze przy ul. Wyszyńskiego w minioną niedzielę 08. sierpnia odbyły się kolejne rundy mistrzostw i Pucharu Polski w tej dyscyplinie sportu. Na lipnowskim obiekcie tym razem spotkali się zawodnicy rywalizujący w klasach MX2 (do 250ccm), MX85 oraz weterani crossowych tras.

Mimo, że pogoda na początku zawodów nie rozpieszczała widzów (co chwila podający deszcz), to jednak organizatorzy na niską frekwencję narzekać bynajmniej nie mogli. Wielu mieszkańców Lipna mistrzowskie zmagania na crossie co roku traktuje niemalże jako motoryzacyjno-rodzinne święto. W tłumie nie trudno było nam znaleźć nawet małe dzieci i osoby w podeszłym wieku. Jak zwykle nie zabrakło też bardzo szerokiego składu lokalnych samorządowców z burmistrzem Januszem Dobrosiem na czele. Już po kwadransie pobytu w tym miejscu trudno mieć wątpliwości, że uczestniczy się w niezwykle ważnym dla całego miasta wydarzeniu.

Nasza uczta rozpoczęła się jednak dopiero po godz. 13. Właśnie wtedy grupka młodych chłopców, startujących w młodzieżowej klasie MX85 stanęła na starcie do pierwszego wyścigu. Zgodnie z naszymi przypuszczeniami dużych emocji nie zabrakło już na starcie. Przy wejściu w pierwszy, ostry zakręt zrobiło się naprawdę ciasno. Doszło do kraksy, w której uczestniczyło aż około dziesięciu "młodych gniewnych".

- Na torze zrobiło się zatwardzenie, czyli, mówiąc językiem rajdowym, duża kupa - skomentował te wydarzenia znany trener, sędzia, działacz, a tym razem spiker zawodów, Andrzej Rencz.

Pan Andrzej od lat swoją osobą i komentarzami dodaje kolorytu chyba każdej imprezie, na której się pojawia. Niedawno gościł m.in. na supercrossie w Toruniu, gdzie jego kontakt z mikrofonem co chwila wywoływał uśmiech na twarzy niejednego widza. Nie inaczej było również w niedzielę w Lipnie.

Z "zatwardzenia" zdecydowanie najlepiej wyszedł reprezentant miejscowego Jastrzębia, Gabriel Chęnicki. Lipnianin (czy też jak niektórzy wolą: lipnowianin) kibicującej mu publiczności zafundował nie lada huśtawkę nastrojów. Po przejechaniu kilku pierwszych okrążeń upadł na tor. Szybko wrócił na motocykl, jednak stracił prowadzenie w wyścigu. Gdy wydawało się, że będzie jeszcze w stanie skutecznie powalczyć o podium... upadł po raz kolejny.

Dosiadający Suzuki Chętnicki ostatecznie na mecie zameldował się jako siódmy. Dwie pozycje niżej uplasował się jego klubowy kolega, Przemysław Rebenstock (także Suzuki). Lipnowski klub reprezentowali też bracia Michał i Bartosz Zarembowie. Zwyciężył Maciej Więckowski z Motoru Lublin. Za plecami kierowcy Hondy dojechali Leszek Jasiński (Automobilklub Człuchów, Yamaha) i Michał Krech (Motoklub Olsztyn, Yamaha). W MX85 startował też torunianin, Karol Kruszyński, który dotarł do mety na piątym miejscu.

Ostrego ścigania nie zabrakło też w pierwszym tego dnia wyścigu weteranów. Zwyciężył Waldemar Lonka z Automobilklubu Głogów. Drugi był Andrzej Szalbierz z klubu MKS Nekla, trzeci - brat zwycięzcy, Jacek Lonka. Czwartą lokatę zajął Wiesław Wiśniewski z Wisły Chełmno. Cała czwórka jechała na Hondach. Ósmy był inny reprezentant naszego regionu, Walter Stępiński z Lipna.

Emocje sięgnęły zenitu, gdy na liczący 1520 metrów tor wyjechali zawodnicy ścigający się w najszybszej klasie spośród tych, które mogliśmy oglądać w niedzielę w Lipnie. Niekwestionowanym faworytem od początku był Łukasz Lonka (syn Jacka), wicemistrz Europy, aktualnie zajmujący trzecie miejsce w europejskim czempionacie, zajmujący również czołowe miejsca w zawodach rangi światowej. Głogowianin nie zawiódł i pewnie zwyciężył w swojej klasie. Najbliżej koła jego Hondy trzymali się Maciej Zdunek z AK Człuchów i Karol Kędzierski z KM Cross Lublin. Miejsce na pudle z tym ostatnim niemal o błysk szprychy przegrał Łukasz Wysocki z toruńskiego Motosport Castrol Teamu (obaj Yamaha).

- Tak niewiele brakowało - podkreślał po wyścigu niepocieszony Wojciech Jędrzejewski, prezes motorowego stowarzyszenia z Torunia. - Gdyby nie ten mały upadek byłby na podium.

Ze starszym z braci Wysockich długi czas bardzo zacięty bój na trasie toczył zawodnik innego klubu z naszego regionu, Sebastian Banaś z Amrolu Lipnica. Błąd przy nawrocie na jednym z podjazdów spowodował, że stracił on rytm jazdy, a tym samym bezpośredni kontakt z reprezentantem Castrol Teamu.

Co ciekawe, Banaś próbuje swoich sił również w widowiskowym freestyle'u. Podczas niedawnych pokazów FMX popisał się nawet bardzo trudno akrobacją - backflipem. Choć na lipnowskim torze takich salt na motocyklach nikt nie robił, to publiczność nie mogła narzekać na widowiskowość przejazdów. Szczególnie jedna z hop dawała zawodnikom możliwość wzbicia się w górę wysoko nad głowy widzów. Niektórzy dzięki temu za każdym razem pozwalali sobie na kilkudziesięciometrowe loty.

Aż czworo reprezentantów w MX2 mieli gospodarze niedzielnych zawodów. Jeden z nich wyjątkowo przesiadł się z MX1, właśnie po to, żeby w Lipnie wystartować w klasie do 250ccm. Mateusz Ognisty był 12. Jacek Olszewski zamknął pierwszą dziesiątkę. Drugą z kolei domknęli Majkel Walkiewicz i Oleg Chmielewski.

Na torze przy ul. Wyszyńskiego startowali też obcokrajowcy. W gronie weteranów startował prowadzący w Polsce przedsiębiorstwo Holender Mathijas Beerkens, z kolei w MX2 Edward Sałkan z Mołdawii.

Na torze sporo się działo również w drugiej serii startów. W MX85 ostrożniej pojechał tym razem Gabriel Chętnicki. Lipnowskiego "jastrzębia" starali się dogonić torunianin Karol Kruszyński i Oskar Ajtner-Gollob, syn byłego indywidualnego i drużynowego mistrza Polski w jeździe na żużlu, Jacka Golloba. Choć jego jeszcze słynniejszy stryjek, Tomasz Gollob, w Lipnie się nie pojawił, to jednak tata z wielką uwagą obserwował poczynania Oskara. Warto tu nadmienić, że obaj znani bracia pierwsze kroki z motocyklowym sporcie stawiali właśnie na torach motocrossowych. Specjaliści mówią, że ta dyscyplina jest bardzo dobrą formą przetarcia dla wielu chłopców marzących o karierze w speedwayu. Oskar w przyszłym roku planuje zdobyć licencję żużlową.

- Zobaczycie na da się temu Gollobowi - wzmagał optymizm znajomych jeden z widzów stojących na skraju lasku okalającego tor. - Chętnicki jest dobry. Ładnie jedzie. Lipno wygra!

Choć Gabriel nie wygrał całych zawodów, to jednak od Kruszyńskiego i Ajtnera-Golloba w swoim drugim starcie okazał się nieco szybszy. Był ostatecznie czwarty, torunianin - piąty. Trójka na podium identyczna jak w pierwszym wyścigu. Wygrał Więckowski, przed Jasińskim i Krechem. Identycznie wyglądała pierwsza piątka całych zawodów obejmujących obie rundy. Dziesiąty w tym zestawieniu był Przemysław Rebenstock, siedemnasty - Michał Zaremba.

Wśród weteranów w drugim starcie najszybszy okazał się Jacek Lonka, który wyprzedził swojego brata - Waldemara. Dodajmy, że jego syn Krystian, czwarty z rodzinnego klanu Lonków, ścigał się w MX85. Trzeci w klasie Weteran był tym razem Andrzej Szalbierz. Na piątym miejscu dojechał Wiesław Wiśniewski z KM Wisła Chełmno. Dziewiąty do mety dotarł Walter Stępiński z Lipna. Wszyscy wymienieni na takich samych pozycjach zostali sklasyfikowani w łącznym zestawieniu po obu rundach.

Apogeum emocji znowu zafundowali nam zawodnicy MX2. Po raz kolejny szybko na czoło stawki wysunął się Łukasz Lonka. Problemy techniczne sprawiły jednak, że reprezentant AP Głogów stopniowo spadał na niższe lokaty. Na prowadzenie szybko wysforował się Maciej Zdunek, który w dalszej części dystansu jednak nieco osłabł, co skrzętnie wykorzystał Karol Kędzierski. To właśnie "Carlos" wygrał drugi wyścig i jednocześnie całe lipnowskie zawody. Zawodnik automobilklubu z Człuchowa zajął drugie miejsce. Trzeci był Oskar Barański z RTM-u Radom.

Do największych pechowców zawodów z pewnością zaliczyć można Łukasza Wysockiego. Reprezentant Motosport Castrol Team Toruń w drugim starcie dwukrotnie wysuwał się na trzecie miejsce. Gdy wydawało się, że tym razem bez problemu stanie na pudle, zatarł mu się silnik.

Sebastian Banaś ponownie był dziewiąty. Te same miejsce przypadło mu w końcowej klasyfikacji zawodów. Mateusz Ognisty w drugim wyścigu MX2 dojechał jako dziesiąty (końc. klas.: 11.), Majkel Walkiewicz zajął szesnaste miejsce. Oleg Chmielewski, podobnie jak Łukasz Wysocki nie ukończył wyścigu. Bardzo dobrze w drugim starcie pojechał Jacek Olszewski, który dotarł do mety na piątej pozycji.

Autor: Tomasz Niejadlik

Galeria fot. Michał Jasiński  - 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40 - 41 - 42 - 43 - 44 - 45 - 46 - 47 - 48 - 49 - 50 - 51 - 52 - 53 - 54 - 55 - 56 - 57 - 58 - 59 - 60 - 61 - 62 - 63 - 64 - 65 - 66 - 67 - 68 - 69 - 70 - 71 - 72 - 73 - 74 - 75 - 76 - 77 - 78 - 79 - 80 - 81 - 82 - 83 - 84 - 85 - 86 - 87 - 88 - 89 - 90 - 91 - 92 - 93 - 94 - 95 - 96 - 97 - 98 - 99 - 100 - 101 - 102 - 103 - 104 - 105 - 106 - 107 - 108 - 109 - 110 - 111 - 112 - 113 - 114 - 115 - 116 - 117 - 118 - 119 - 120 - 121 - 122 - 123 - 124 - 125 - 126 - 127 - 128 - 129 - 130 - 131 - 132 - 133 - 134 - 135 - 136 - 137 - 138 - 139 - 140 - 141 - 142 - 143 - 144 - 145 - 146 - 147 - 148 - 149 - 150 - 151 - 152 - 153 - 154 - 155 - 156 - 157 - 158 - 159 - 160 - 161 - 162 - 163 - 164 - 165 - 166 - 167 - 168 - 169 - 170

Komentarz do artykułu
Brak komentarzy.
Wynajem modeli zdalnie sterowanych, symulatorów F1
Modele RC sklep
SZUKAJ W SERWISIE!
Chcesz wiedzieć więcej, co słychać w motoryzacji?
Copyright © Fabryka Dobrych Pomysłów, 2009 - 2012r. O nas | Polityka prywatności | Reklama | Katalog firm | Partnerzy Nasze strony: Modelmania.pl | JazdaMiejska